Witaj Gość

Autor Wątek: Kariera  (Przeczytany 332 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Kariera
« dnia: Luty 03, 2016, 23:19:48 »
Witajcie. Z tej strony Patrico (nikt się pewnie nie domyślił :D). Po dość długim rozbracie z forum, karierami, powracam, jednak ponownie z dość nietypowym projektem. Już kiedyś takowy prowadziłem, szło całkiem nieźle, jednak na przeszkodzie stanęły problemy techniczne i nie ukrywam trochę lenistwo. Teraz człowiek trochę starszy, bardziej ogarnięty, więc można coś ponownie tworzyć, szczególnie, że nie prowadzę w obecnym momencie kilku projektów na raz, jak to miało miejsce poprzednim razem. Dosyć jednak opowiadania zbędnych historii, przejdźmy do teraźniejszości.

Jak widać, chodzi o drużynę złożoną z ekipy Pesleague, kiedyś prowadził to również PortoFan, zresztą ze świetnym skutkiem. Było to już wieki temu, więc warto spróbować ponownie, szczególnie, że takie rzeczy kręcą mnie bardziej niż zwykła kariera. Dawno żadnej nie pisałem, a po słowach veeq. w jednym z wątków po prostu coś mnie natchnęło. Od tamtego czasu wiele myślałem nad tym i postanowiłem, że spróbuje. Zanim w ogóle pomyślicie, czy warto się zapisać, chciałbym Wam przedstawić kilka zamysłów, jak to wszystko miałoby wyglądać.
Po pierwsze chciałbym jakoś pokierować zawodników/narodowości/ligę w jednym kierunku. O co chodzi? W pierwszej mojej karierze FC.1 Bonn graliśmy w lidze niemieckiej, w której było bodajże tylko dwóch Niemców, a skład w większości tworzyli Polacy, więc było to dość mało realistyczne. Teraz już na początku chciałbym obrać kierunek (oczywiście ostateczny wybór i tak będzie należał do Was), w który będziemy szli. Dla atrakcyjności kariery postawiłem na trzy opcję i jednym z waszych pierwszych zadań będzie wybranie dla Was tej jednej, najbardziej odpowiedniej. W grę wchodzi Polska Ekstraklasa, Angielska Football League 1 (3 klasa rozgrywkowa) albo Football League 2 (4 klasa rozgrywkowa). Nieważne, co byśmy wybrali, będziemy musieli zastąpić jakiś zespół i grać pod ich nazwą/ herbem itd. Na pewno wiecie o co chodzi, niestety brak edycji na konsoli nie pozwala mi na większą ingerencję w grę.
Po drugie, chciałbym wprowadzić kilka dodatkowych rzeczy, które planowałem w karierze Bonn, a nie pojawiły się one w karierze. Polegałyby na rozbudowaniu trochę fabuły całej kariery o dodatkowe aspekty poza boiskowe, w których moglibyście poznać trochę pozostałych graczy... No w każdym bądź razie, byłoby to coś wydaje mi się ciekawego i nowego i myślę, że mogłoby się Wam to spodobać.

Zdaję sobie sprawę, że może być mało chętnych, ale wierzę, że uda się zebrać przynajmniej 15 osób, aby móc już swobodnie grać. Jeśli dacie mi tą szansę i zapiszecie się do tego projektu, będę Wam niezmiernie wdzięczny. Was to praktycznie nic nie kosztuje (najwyżej stracicie te 5 minut :D), a ja będę miał bazę pod stworzenie całkowicie nowego projektu. Jeśli doczytałeś/aś to do końca, jestem Ci wdzięczny.. Teraz możesz się już zapisać, formularz znajdziesz poniżej! :D


W spoilerze macie czysty formularz, nie musicie nic wymazywać :D

[spoiler][b]Imię:[/b]
[b]Nazwisko:[/b]
[b]Data urodzenia:[/b]
[b]Lepsza noga:[/b]
[b]Pozycja:[/b]
[b]Numer:[/b]
[b]Waga/wzrost:[/b]
[b]Wygląd:[/b]
[b]Korki:[/b]
[b]Akcesoria:[/b]
[b]Umiejętności:[/b]

[b]Liga do wyboru:[/b]
[b]Narodowość:[/b]
[/spoiler]

Imię: To chyba jest dość proste :D
Nazwisko: Musi posiadać wasz nick, oczywiście może być on przybrany w różne formy i nie musi brzmieć dokładnie tak samo, po prostu, żeby było wiadomo o kogo chodzi (bez cyfr proszę)
Data urodzenia: D-M-R (1970-1998)
Lepsza noga: Do wyboru macie prawą, albo lewą 8)
Pozycja: Proszę o podanie jednej głównej oraz jednej dodatkowej, obok znajdziecie listę dostępnych pozycji: [2x Bramkarz, 8x Obrońca, 8x Pomocnik, 2x Napastnik], jeśli będzie więcej chętnych, to super!
Numer: To chyba jasne, proszę tylko, żeby się nie powtarzały :D
Waga/wzrost: 50-115 kg / 150-215 cm
Wygląd: Możecie mi podesłać jakieś zdjęcia, na których powinienem się wzorować, bądź podać mi jakieś konkretne wytyczne (FIFA 16), dzięki temu, każdy będzie inny. Szczególnie mowa tutaj o fryzurach, zarostach, karnacjach i jak tam chcecie, wyglądzie całej twarzy.
Korki: Marka / model / kolor, wiadomo, nie wszystkie są.
Akcesoria: Opaski na rękę / opaski na kostkę / koszulka schowana czy wyciągnięta / rękawy długie czy krótkie / rękawiczki
Umiejętności: Każdy zawodnik będzie tworzony losowo, dlatego, aby stworzyć jedynego w swoim rodzaju gracza, możecie wybrać sobie trzy umiejętności, które będą ulepszone odpowiednio o 7, 5 i 3.

Liga do wyboru: Polska Ekstraklasa / Angielska Football League 1 / Angielska Football League 2
Narodowość: Jeśli wygra Ekstraklasa, do wyboru (Polska, Rosja, Litwa, Łotwa, Ukraina, Słowacja, Czechy), jeśli postawicie na angielską ligę, możecie wybierać spośród (Anglia, Irlandia Północna, Irlandia Południowa, Szkocja, Walia, Islandia)

Wolne pozycję: BR, BR - LO, LO, PO, PO, ŚO, ŚO, ŚO, ŚO - LP, PP, PP, ŚP/ŚPD, ŚP/ŚPD, ŚPO, ŚPO - N, N
Zajęte numery:

Także, nie pozostaje Wam nic innego, jak tylko się zapisywać :D

« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2016, 00:35:26 wysłana przez Patric »

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 08, 2016, 13:46:12 »









« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2016, 13:50:26 wysłana przez Patric »

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 08, 2016, 18:38:52 »





Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 08, 2016, 22:47:02 »
Odcinek #1





01.07.2015
"David Moyes oficjalnie trenerem Pompey"


Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 09, 2016, 17:59:48 »


Pełna nazwa: Portsmouth Football Club
Przydomek: Pompey
Barwy: niebiesko-białe
Data założenia: 5. kwietnia 1898
Liga: Football League 2
Stadion: Fratton Park (poj. 21 100 tys.)

SUKCESY:
Mistrzostwo Anglii: 1949, 1950
Puchar Anglii: 1939, 2008



Sezon 2014/2015 miał być przełomowy dla Portsmouth FC. Przełomowy, bo od wyników zależały dalsze losy klubu co do jego przynależności. Właściciel Pompey dał jasno do zrozumienia, brak awansu do League One poskutkuje sprzedażą. Niestety... Sezon zakończył się bardzo słabo. Portsmouth zajęło dopiero 16. miejsce ze stratą aż 28. punktów do miejsca dającego pewny awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Iain McInnes- właściciel, jak zapowiedział, tak też uczynił. Kilka dni po ostatnim ligowym spotkaniu klub został wystawiony na sprzedaż.

Przed dłuższy czas nikt nie kwapił zainwestować pieniędzy w zakup "tonącego statku". W trakcie rozpadu najpierw odszedł trener zespołu, Andy Awford, a chwilę później masowo swoje kontrakty rozwiązywali piłkarze pierwszej drużyny. Powód? Niepewna przyszłość.

Wtem do gry włączył się drugi najbogatszy człowiek na świecie, Carlos Slim Helu, meksykański przedsiębiorca, magnat telekomunikacyjny, właściciel Telmexu. Wykupił on w pełni prawa do klubu oraz spłacił wszystkie należności, w tym zaległe pensje zawodników, którzy niewiele wcześniej rozwiązali kontrakty. Co ciekawe, Meksykanin posiada już w swoim dorobku trzy inne zespoły piłkarskie. Dwie meksykańskie pierwszoligowe drużyny: CF Pachuca i Club Leon oraz trzecioligowy hiszpański Real Oviedo. Poniżej przytaczamy fragment wypowiedzi nowego właściciela z dzisiejszej konferencji prasowej.


Cytuj
          Większość z Was pyta mnie, Carlos, po co Ty się pchasz w tak mały klub, jaki to ma sens? Ja wtedy odpowiadam i odpowiem raz jeszcze. Portsmouth to zespół ze wspaniałą historią, mieli lepsze i gorsze momenty, zdobyli dwukrotnie Mistrzostwo Anglii, grali tutaj klasowi zawodnicy. Niestety często tak bywa, że osoby, które nie potrafią dobrze zarządzać pieniędzmi, coś psują. Przypadek mojego poprzednika jest trochę inny, przerost ambicji? Być może, nie mi w to wnikać. Teraz klub ma inne plany..

          Czy ja będę wydawał wielkie miliony? Być może tak, ale niekoniecznie na zawodników. Chcę zatrudnić renomowanego trenera, z przeszłością w Premier League. Trenera, który będzie w stanie dobrze poprowadzić zespół do sukcesów, to będzie nasza główna misja. Z kilkoma rozmawiałem jeszcze przed podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie zakupu klubu. Jeden wyraził wielkie zainteresowanie tym projektem i możliwe, że to właśnie on zostanie nowym szkoleniowcem Pompey.

          Jeśli chodzi o piłkarzy, weźmiemy ich z naszej Akademii. Znajduje się w niej naprawdę wielu młodych, bardzo utalentowanych graczy, którzy tylko czekają na chwilę, w której będą mogli się wykazać. Teraz jest ich czas. Nasi skauci wyselekcjonowali grupę piłkarzy, którzy już teraz są w stanie zagrać na odpowiednim poziomie, jednak ostateczną decyzję co do kadry podejmie dopiero nowy trener, a to zapewne nastąpi już niedługo.

01.07.2015
"David Moyes oficjalnie trenerem Pompey"


Nie tak dawno Carlos Slim Helu podczas prezentacji siebie jako nowego właściciela, zapowiadał głośny transfer trenera. wtedy jeszcze nie zdradzał wielu szczegółów, ale dziś już wszystko jest jasne. 52-letni Szkot, David Moyes od dziś jest pierwszym trenerem Portsmouth FC! Jego kontrakt obowiązywać będzie do 2018 roku z możliwością jego przedłużenia o kolejne lata. Suma jego wynagrodzenia nie jest znana.

Nowy szkoleniowiec niebiesko-białych swoją trenerską karierę rozpoczynał w 1998 roku obejmując Preston Nordh End. Zespół z zaplecza Premier League poprowadził zaledwie 38 razy, po czym w 2002 roku przeniósł się do Evertonu, z którym między innymi wdukrotnie awansował do europejskich pucharów, co nie udało się innym trenerom Evertonu od 1985 roku. Po 500. meczach spędzonych na ławce jako trener The Toffees odszedł jako następca Sir Alexa Fergusona do Manchesteru United. Tam niestety nie zrobił wielkiej kariery i już po niecałym roku został zwolniony z funkcji managera Czerwonych Diabłów. Po półrocznej przerwie, Moyes objął stery Realu Sociedad, ale również i tam nie zdołał zadomowić się na dłużej i przed kilkoma tygodniami za porozumieniem stron rozwiązał umowę. W nowym klubie jego głównym zadaniem będzie utworzenie kolektywu, dzięki któremu Portsmouth będzie mogło jak najszybciej awansować do Premier League.

Zarząd Portsmouth życzy nowemu trenerowi samych sukcesów.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2016, 20:00:17 wysłana przez Patric »

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 12, 2016, 23:08:37 »
Odcinek #3


03.07.2015
"Przedsezonowe zgrupowanie na Malcie"



Ostatnie tygodnie dla kibiców, piłkarzy jak i samego zarządu Portsmouth FC były naprawdę ciężkie. Słabe wyniki drużyny, odejścia piłkarzy i najgorsze, sprzedaż klubu. To wszystko musiało odbić się na psychice szczególnie zawodników, dlatego też nowy właściciel postanowił zaserwować swoim nowym podopiecznym małą niespodziankę. Letni obóz przygotowawczy na Malcie, a na nim udział w turnieju o Tarczę Starego Kontynentu. Zawodnicy będą mogli zobaczyć coś nowego, zagrać przeciwko drużynom z innych lig, a przede wszystkim sprawdzić się na tle mocniejszych rywali.

Poniżej kadra, która pojedzie na zgrupowanie:

Bramkarze:

Kamil Rudek, Rafał Winner
Obrońcy:
Casper McTurkey, Peter Marvauane, Kristoffer Kristofersson, Luke Dream, Conor Skittles, Ragnar Norbinson, Luis Dan Rico

Pomocnicy:
Paul De Veeq, Skllador Skladnarson, Patt Dan Rico, Raffael Wilhasson, David MgGuerty, Marcin Rasivo, Aaron Chavez, Matt Chalvinsky

Napastnicy:
James Bambaryla, Bevan Espon, Dawid Dawidsch


Co powinniśmy wiedzieć o Malcie? Malta to państwo obejmujące archipelag pięciu wysp położonych w środkowej części Morza Śródziemnego, na południe od Sycylii, na wschód od Tunezji i na północ od Libii. Jest to jedno z najmniejszych państw na świecie, a zarazem jeden z krajów o największej gęstości zaludnienia. Do najważniejszych sektorów maltańskiej gospodarki w 2014 r. należały: handel hurtowy i detaliczny, transport, usługi związane z zakwaterowaniem i usługi gastronomiczne (22,3 %), administracja publiczna, obrona, edukacja, opieka zdrowotna i pomoc społeczna (19,4 %) oraz przemysł (12,3 %). Główne rynki eksportowe dla maltańskiej gospodarki to Niemcy, Hong Kong i Francja, a importowe – Włochy, USA i Wielka Brytania.


20.07.2015
"Mały wielki sukces"



Po przylocie na Maltę, piłkarze nie mięli zbyt wiele czasu dla siebie, ponieważ pierwsze spotkanie zaplanowane było nazajutrz. Portsmouth trafiło w turnieju o Tarczę Starego Kontynentu do grupy A z Sligo Rovers (Eircom Premier Division, Irlandia), Admira Wacker (Bundesliga, Austria) oraz SV Grödig (Bundesliga, Austria). Tak więc trafiliśmy do coś mocno jak na nasze realia obsadzonej grupy. Trzy drużyny z najwyższych klas rozgrywkowych w swoich krajach. Zapowiadało się niezmiernie ciężko. Pomimo dość mizernego początku, drużyna z meczu na mecz grała coraz lepiej i coraz pewniej, co można zresztą zobaczyć po wynikach. Niestety nie zabrakło również kontuzji, które nadarzyły się w ostatnim spotkaniu. Więcej informacji poniżej.

FAZA GRUPOWA
Pierwsze spotkanie w turnieju rozpoczęliśmy przeciwko Admirze Wacker. Trener wystawił jedenastkę, która najlepiej sprawowała się do tej pory na treningach. Niestety.. Początek meczu wyglądał naprawdę kiepsko. Zarówno obrońcy, jak i pomocnicy grali bardzo ospale. Gołym okiem widać było różnicę klas. Gdyby nie Rudek w bramce, po pierwszym kwadransie spokojnie mogłoby być już trzy do zera. Podopieczni Moyesa po około 20. minutach zaczęli, a przynajmniej próbowali coś grać. Pompey miało nawet swoje okazję, ale Espon raził nieskutecznością, co zemściło się tuż przed przerwą po jednej z kontr, kiedy to Knasmüllner umieścił futbolówkę w naszej siatce. Na drugą połówkę wyszliśmy trochę bardziej skupieni i dzięki radą trenera gra zaczęła wyglądać zdecydowanie lepiej. Do tego zmiany wprowadzone w przerwie ożywiły ofensywę gospodarzy. Bramkę wyrównującą udało Nam się zdobyć po rzucie rożnym. Pięknym mierzonym dośrodkowaniem popisał się Chalvinsky, a do piłki najwyżej wyskoczył wcześniej rażący nieskutecznością Espon. Jego wzrost w końcu się przydał. Chwilę później po podaniu Dawidscha, Espon wyprowadził Nas na prowadzenie i ten wynik utrzymał się już do końca. Radość z pierwszego nieoficjalnego spotkania była jednak niesamowita. 



54' Espon (Chalvinsky), 65' Espon (Dawidsch) - 39' Knasmüllner
Rudek - Kristofersson, Norbinson, Skittles, McTurkey, Wilhasson, MgGuerty (45' Chavez), Rasivo (45' Chalvinsky), De Veeq, Bambaryla (45' Dawidsch), Espon

Do drugiego spotkania podeszliśmy na większym luzie i w całkowicie innej jedenastce. Tak jak w poprzedniej kolejce, tak i w tym spotkaniu, na początku wyglądało to naprawdę średnio. Traciliśmy głupio i niepotrzebnie piłkę, na nasze szczęście rywal też nie wiedział co ma z nią robić. Przełamanie przyszło ponownie w drugiej połowie. Na boisku pojawili się nowi gracze i to właśnie "świeży" otworzył wynik spotkania. Wszystko zaczęło się od świetnego rajdu Skladnarsona na lewej stronie i dogrania piłki do Rasivo, który tylko musiał skierować ją do bramki. Chwilę później ponownie Islandczyk popisał się genialnym podaniem, jednak tym razem adresatem był Chalvinsky, który sprytnym uderzeniem obok słupka pokonał bramkarza drużyny przeciwnej. Do końca spotkania wynik się już nie zmienił, a my już byliśmy pewni awansu do fazy pucharowej.


57' Rasivo (Skladnarson), 61' Chalvinsky (Skladnarson)
Winner - Dream, Norbinson, L.Dan Rico, Marvauane, P.Dan Rico (77' Wilhasson), Chalvinsky, Chavez (45' Rasivo), Skladnarson, Dawidsch, Espon (45' MgGuerty)

Do trzeciego spotkania przeciwko irlandzkiemu Sligo Rovers podchodziliśmy na większym luzie, z zapewnionym już awansem do półfinału. Oczywiście po raz kolejny kombinowaliśmy z ustawieniem oraz personaliami. Pozostaliśmy jednak przy formacji 4-5-1, tym razem jednak z dwoma ofensywnymi pomocnikami. Gra o dziwo od początku się kleiła, co było nowością na tym zgrupowaniu. Szybko strzelona bramka przez Bambarylę ustawiła nam mecz. Przynajmniej do połowy, bo chwilę po rozpoczęciu drugiej części Skittles otrzymał czerwoną kartkę. Szczerze mówiąc nie wiem gdzie sędzia miał oczy, bo nawet na żółtą nie zasłużył. Grające w przewadze Sligo trochę Nas przycisnęło, ale całkiem nieźle się broniliśmy. Na pocieszenie w doliczonym czasie gry po pięknym uderzeniu z dystansu Kristofersson podwyższył wynik na 2-0. Z kompletem punktów wyszliśmy z grupy.


13' Bambaryla, 90'+ Kristofersson
Rudek - Kristofferson, L.Dan Rico, Skittles, McTurkey, Norbinson (45' Skladnarson), Wilhasson, Rasivo, De Veeq (45' MgGuerty), Chavez, Bambaryla (45' Dawidsch)


FAZA PUCHAROWA
Po naprawdę przyzwoitej fazie grupowej, w której zdobyliśmy komplet punktów, przyszedł czas na półfinał. W nim zmierzyliśmy się z polskim beniaminkiem, Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Pomimo iż rywal z najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju, to raczej my byliśmy faworytem w tym meczu. Rozpoczęło się nieźle, widowisko było naprawdę przednie. Obie ekipy atakowały nieustannie dążąc do zdobycia pierwszej bramki. W końcu nadszedł rzut rożny. Dośrodkowanie Patta Dan Rico, do piłki najwyżej wyskoczył Espon i mięliśmy już 1-0. Nie minął kwadrans i już udało Nam się podwyższyć wynik. Espon zastawił się z piłką, obrócił i zagrał prostopadle do Dreama, który podcinką pokonał bramkarza Słoni. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie. Po przerwie wprowadziliśmy zmiany. Gra równie wyrównana, co w pierwszej połowie, lecz wciąż trafialiśmy my, a raczej Espon, który do siatki Niecieczy trafił dwa razy. Najpierw po indywidualnej akcji, a następnie w doliczonym czasie gry po fantastycznym podaniu MgGuertego. Jedno było pewne, mamy finał!



26' Espon (P.Dan Rico), 40' Dream (Espon), 52' Espon, 90'+ Espon (MgGuerty)
Winner - Dream, Norbinson, L.Dan Rico, Marvauane, P.Dan Rico (45' De Veeq), Chalvinsky, MgGuerty, Skladnarson (45' Wilhasson), Bambaryla (45' Chavez), Espon

Najdłużej wyczekiwany moment tego zgrupowania w końcu nastał. Portsmouth zagrało w finale o Tarczę Starego Kontynentu przeciwko SV Grödig, z którymi graliśmy już na tym turnieju w grupie. Wtedy udało Nam się wygrać 2-0, więc to spotkanie na pewno nasi przeciwnicy traktowali na poważnie, jako rewanż. Niestety im się nie udało i to my po bramce Dawidscha w 45. minucie pokonaliśmy naszego przeciwnika. Pomimo dobrej, konsekwentnej gry, mieliśmy małe powody do zmartwień. Trzech podstawowych zawodników doznało podczas spotkania kontuzji. Jeszcze w pierwszej połowie boisko opuścił Espon i Chalvinsky, a MgGuerty z powodu braku możliwości robienia zmian musiał dograć mecz do końca. Najważniejsze jest jednak to, że zdobyliśmy pierwsze i miejmy nadzieję nie osattnie trofeum w tym sezonie.


45' Dawidsch (MgGuerty)
Winner - Kristofersson, Norbinson, L.Dan Rico, McTurkey, Wilhasson, Chalvinsky (44' Chavez), MgGuerty, De Veeq (45' Skladnarson), Dawidsch, Espon (35' Bambaryla)

Szczegółowe podsumowanie całego zgrupowania na Malcie wraz ze statystykami zawodników oraz całej drużyny pojawi się w najbliższym czasie.
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2016, 18:55:28 wysłana przez Patric »

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 18, 2016, 18:23:02 »
Odcinek #4


25.07.2015
"Zgrupowanie na Malcie w liczbach"



Nie tak dawno obóz na Malcie został dość ogólnikowo oceniony. Pojawiły się wyniki, krótkie opisy spotkań i w sumie to tyle. Dzisiaj przyjdzie czas na bardziej szczegółowe podsumowanie zgrupowania. Na warsztat weźmiemy indywidualne oceny, statystyki oraz  te czysto drużynowe.

Na sam początek trochę o statystykach całej drużyny. W sumie Portsmouth FC rozegrało na Malcie pięć spotkań, trzy w grupie oraz dwa w fazie pucharowej. W trakcie tych spotkań straciliśmy zaledwie jedną bramkę (średnio 0,2 bramki na mecz) i to w pierwszym spotkaniu. Do siatki rywala trafialiśmy natomiast jedenastokrotnie (średnio 2,2 bramki na mecz). Oprócz czysto formalnych danych, portal piłkarski, transfermarkt.co.uk przygotował specjalnie dla Nas dokładne statystyki, które zostały wyliczone z pięciu turniejowych meczów. Dzięki temu może dokładnie zobaczyć ile oddaliśmy strzałów na mecz, jakie mieliśmy posiadanie piłki itd. i porównać je z uśrednionym wynikiem naszych przeciwników.


[spoiler=Portsmouth FC / Zgrupowanie na Malcie / Statystyki]
Rozegrane spotkania: 5 (5 - 0 - 0)
Bramki trafione: 11 (średnio 2,2 bramki na mecz)
Bramki stracone: 1 (średnio 0,2 bramki na mecz)

8,2 - Oddane strzały - 5,6
5,0 - Strzały celne - 2,6
45 % - Posiadanie piłki - 55 %
4,8 - Przejęcia piłki - 9,2
1,6 - Faule - 1,6
1,4 - Rzuty rożne - 0,8
65,6 % - Celność strzałów - 52,8 %
85,2 % - Celność podań - 86,0 %
(Po lewej stronie znajdują się wyniki naszej drużyny, zaś po prawej naszych przeciwników)
[/spoiler]

Jak widać na powyższej "tabelce" pomimo mniejszego posiadania piłki, atakowaliśmy więcej, byliśmy zdecydowanie groźniejsi. Wywnioskować można jasno, że Portsmouth to drużyna, która zdecydowanie lepiej radzi sobie w kontratakach, aniżeli w ataku pozycyjnym, niemniej jednak, to również potrafią robić całkiem dobrze. Pomimo minimalnie gorszej od przeciwnika celności podań, Pompey częściej trafiają w światło bramki, a wynik blisko 70 % może imponować.

Na dobre wyniki całej drużyny wpływają indywidualności. Pomimo dość zgranej paczki, w zespole pojawiło się kilku piłkarzy, którzy wiodą prym na swoich pozycjach, ale również tacy, których stać na wejść na jeszcze wyższy poziom. Poniżej trochę cyferek dotyczących piłkarzy. Trzeba powiedzieć to wprost, zagraliśmy na tym turnieju naprawdę nieźle, średnia 6,9 na cały zespół, to przyzwoity wynik. Zawodnikiem turnieju według ocen został nasz bramkarz, Rafał Winner. Dzięki wyrównanym meczom uzbierał średnią notę 8,4. O status najlepszego zawodnika walczył również nasz bramkostrzelny napastnik, Bevan Espon. Walijczyk trafiał pięciokrotnie, czyli średnio jedną bramkę na mecz. Pomimo niezłych uśrednionych statystyk nie zawsze wyglądało to tak idealnie. Espon grał w kratkę, dosłownie. Pierwszy mecz miał niezły, w kolejnym był niewidoczny, aby w następnym ustrzelić hattricka. W finale do czasu kontuzji nie pokazał nic wielkiego.


Średnia ocena zespołu: 6,9 / 10

Zawodnik turnieju: Rafał Winner - 8,4 / 10
Najlepszy strzelec: Bevan Espon - 5 bramek
Najlepszy asystujący: Skladnarson, MgGuerty - po 2 asysty

Podsumowanie rozpocznijmy od bramkarzy. Tam o miejsce pomiędzy słupkami walczyli Rudek i Winner. Grali na przemian, ten który uzyskał lepsze noty, zagrał w finale. W tym przypadku był to Winner. Ten występ był możliwy dzięki fantastycznej wręcz dyspozycji w meczu przeciwko Niecieczy. Tam obok Espona był najjaśniejszą gwiazdą. Zresztą tutaj pomimo iż  tylko dwóch zawodników gra na tej pozycji, to zdecydowanie można rzecz, że mam kłopot bogactwa, bo obaj zagrali naprawdę bardzo dobrze. Winner zachował 3 czyste konta, natomiast Rudek jedno. Średnia ocena: 7,8

W obronie miałem do dyspozycji siedmiu defensywnych piłkarzy, trzech środkowych obrońców oraz czterech bocznych. Muszę przyznać, że bardo rotowałem składem, w każdym spotkaniu pojawiała się praktycznie inna czwórka w obronie, chciałem sprawdzić możliwości każdego zawodnika oraz zgranie z kolegami. Na lewej stronie ładnie radził sobie McTurkey, a na prawej z powodzeniem grał zarówno Kristofersson, jak i Dream. Obaj zresztą zdołali trafić bo bramce. W środku na przemian grali Norbinson, Luis Dan Rico oraz Skittles. Niestety ten ostatni w trzecim spotkaniu otrzymał czerwoną kartkę i nie mogłem z niego skorzystać już do końca turnieju. Pozostała dwójka zagrała na przyzwoitym poziomie. Średnia ocena: 6,6

W linii pomocy miałem do dyspozycji najliczniejszą, ośmioosobową grupę piłkarzy. Czterech zawodników środka pola oraz czterech bocznych. Nie ukrywam, że nad lewą stronę będzie trzeba jeszcze trochę popracować. De Veeq nie jest jeszcze w pełni formy, natomiast Skladnarson po wspaniałym swoim pierwszym meczu (dla przypomnienia, 2 asysty oraz zawodnik meczu) totalnie przygasł i grał coraz gorzej. Zdecydowanie lepiej wyglądało to po drugiej stronie. Zarówno Wilhasson, jak i Patt Dan Rico dawali radę, choć ten drugi miewał momenty zawahania, przez co czasem tracił piłkę. Środek pola wyglądał całkiem dobrze. Prym wiedli MgGuerty oraz Rasivo. Grali mądrze, szybko, stwarzali sytuację kolegom oraz sami próbowali zdobyć bramkę. Minimalnie gorzej zagrali Chalvinsky i Chavez, ale wierzę, że stać ich na więcej, bo momentami pokazywali naprawdę wysoki kunszt piłkarski. Można rzecz, że zaraz po bramkarzach, środek pola to najbardziej wyrównany sektor, jeśli chodzi o dobór zawodników na pozycję. Średnia ocena: 6,8

Na sam koniec oczywiście napastnicy. Tutaj do wyboru miałem trzech zawodników. Espona, Dawidscha i Bambarylę. Graliśmy formacją 4-5-1, z tym wyjątkiem, że praktycznie zawsze jako środkowy ofensywny pomocnik, bądź cofnięty napastnik grał któryś z nich. Na początku wyglądało to trochę marnie. Szczególnie Espon nie mógł się wstrzelić, ale gdy już to zrobił, rozwiązał się worek z bramkami. Niestety jego forma jest wciąż niestabilna, niczym wielka sinusoida, genialne występy przeplata fatalnymi meczami. Oprócz niego mamy jeszcze dwóch grających na wyrównanym poziomie egzekutorów. Obaj grali trochę gorzej od Espona, jednak gdy już to robili, zawsze na podobnym poziomie. Trafili po jednej bramce, z tego Dawidsch zdobył tą najważniejszą, w finale. Ogólnie mogę powiedzieć, że mam niezłe trio w ataku, z którego na pewno będzie wielki pożytek. Średnia ocena: 7,0
 

Offline Patric

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Kariera
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 18, 2016, 18:23:54 »
Odcinek #4


25.07.2015
"Zgrupowanie na Malcie w liczbach"



Nie tak dawno obóz na Malcie został dość ogólnikowo oceniony. Pojawiły się wyniki, krótkie opisy spotkań i w sumie to tyle. Dzisiaj przyjdzie czas na bardziej szczegółowe podsumowanie zgrupowania. Na warsztat weźmiemy indywidualne oceny, statystyki oraz  te czysto drużynowe.

Na sam początek trochę o statystykach całej drużyny. W sumie Portsmouth FC rozegrało na Malcie pięć spotkań, trzy w grupie oraz dwa w fazie pucharowej. W trakcie tych spotkań straciliśmy zaledwie jedną bramkę (średnio 0,2 bramki na mecz) i to w pierwszym spotkaniu. Do siatki rywala trafialiśmy natomiast jedenastokrotnie (średnio 2,2 bramki na mecz). Oprócz czysto formalnych danych, portal piłkarski, transfermarkt.co.uk przygotował specjalnie dla Nas dokładne statystyki, które zostały wyliczone z pięciu turniejowych meczów. Dzięki temu może dokładnie zobaczyć ile oddaliśmy strzałów na mecz, jakie mieliśmy posiadanie piłki itd. i porównać je z uśrednionym wynikiem naszych przeciwników.


[spoiler=Portsmouth FC / Zgrupowanie na Malcie / Statystyki]
Rozegrane spotkania: 5 (5 - 0 - 0)
Bramki trafione: 11 (średnio 2,2 bramki na mecz)
Bramki stracone: 1 (średnio 0,2 bramki na mecz)

8,2 - Oddane strzały - 5,6
5,0 - Strzały celne - 2,6
45 % - Posiadanie piłki - 55 %
4,8 - Przejęcia piłki - 9,2
1,6 - Faule - 1,6
1,4 - Rzuty rożne - 0,8
65,6 % - Celność strzałów - 52,8 %
85,2 % - Celność podań - 86,0 %
(Po lewej stronie znajdują się wyniki naszej drużyny, zaś po prawej naszych przeciwników)
[/spoiler]

Jak widać na powyższej "tabelce" pomimo mniejszego posiadania piłki, atakowaliśmy więcej, byliśmy zdecydowanie groźniejsi. Wywnioskować można jasno, że Portsmouth to drużyna, która zdecydowanie lepiej radzi sobie w kontratakach, aniżeli w ataku pozycyjnym, niemniej jednak, to również potrafią robić całkiem dobrze. Pomimo minimalnie gorszej od przeciwnika celności podań, Pompey częściej trafiają w światło bramki, a wynik blisko 70 % może imponować.

Na dobre wyniki całej drużyny wpływają indywidualności. Pomimo dość zgranej paczki, w zespole pojawiło się kilku piłkarzy, którzy wiodą prym na swoich pozycjach, ale również tacy, których stać na wejść na jeszcze wyższy poziom. Poniżej trochę cyferek dotyczących piłkarzy. Trzeba powiedzieć to wprost, zagraliśmy na tym turnieju naprawdę nieźle, średnia 6,9 na cały zespół, to przyzwoity wynik. Zawodnikiem turnieju według ocen został nasz bramkarz, Rafał Winner. Dzięki wyrównanym meczom uzbierał średnią notę 8,4. O status najlepszego zawodnika walczył również nasz bramkostrzelny napastnik, Bevan Espon. Walijczyk trafiał pięciokrotnie, czyli średnio jedną bramkę na mecz. Pomimo niezłych uśrednionych statystyk nie zawsze wyglądało to tak idealnie. Espon grał w kratkę, dosłownie. Pierwszy mecz miał niezły, w kolejnym był niewidoczny, aby w następnym ustrzelić hattricka. W finale do czasu kontuzji nie pokazał nic wielkiego.


Średnia ocena zespołu: 6,9 / 10

Zawodnik turnieju: Rafał Winner - 8,4 / 10
Najlepszy strzelec: Bevan Espon - 5 bramek
Najlepszy asystujący: Skladnarson, MgGuerty - po 2 asysty

Podsumowanie rozpocznijmy od bramkarzy. Tam o miejsce pomiędzy słupkami walczyli Rudek i Winner. Grali na przemian, ten który uzyskał lepsze noty, zagrał w finale. W tym przypadku był to Winner. Ten występ był możliwy dzięki fantastycznej wręcz dyspozycji w meczu przeciwko Niecieczy. Tam obok Espona był najjaśniejszą gwiazdą. Zresztą tutaj pomimo iż  tylko dwóch zawodników gra na tej pozycji, to zdecydowanie można rzecz, że mam kłopot bogactwa, bo obaj zagrali naprawdę bardzo dobrze. Winner zachował 3 czyste konta, natomiast Rudek jedno. Średnia ocena: 7,8

W obronie miałem do dyspozycji siedmiu defensywnych piłkarzy, trzech środkowych obrońców oraz czterech bocznych. Muszę przyznać, że bardo rotowałem składem, w każdym spotkaniu pojawiała się praktycznie inna czwórka w obronie, chciałem sprawdzić możliwości każdego zawodnika oraz zgranie z kolegami. Na lewej stronie ładnie radził sobie McTurkey, a na prawej z powodzeniem grał zarówno Kristofersson, jak i Dream. Obaj zresztą zdołali trafić bo bramce. W środku na przemian grali Norbinson, Luis Dan Rico oraz Skittles. Niestety ten ostatni w trzecim spotkaniu otrzymał czerwoną kartkę i nie mogłem z niego skorzystać już do końca turnieju. Pozostała dwójka zagrała na przyzwoitym poziomie. Średnia ocena: 6,6

W linii pomocy miałem do dyspozycji najliczniejszą, ośmioosobową grupę piłkarzy. Czterech zawodników środka pola oraz czterech bocznych. Nie ukrywam, że nad lewą stronę będzie trzeba jeszcze trochę popracować. De Veeq nie jest jeszcze w pełni formy, natomiast Skladnarson po wspaniałym swoim pierwszym meczu totalnie przygasł i grał coraz gorzej. Zdecydowanie lepiej wyglądało to po drugiej stronie. Zarówno Wilhasson, jak i Patt Dan Rico dawali radę, choć ten drugi miewał momenty zawahania, przez co czasem tracił piłkę. Środek pola wyglądał całkiem dobrze. Prym wiedli MgGuerty oraz Rasivo. Grali mądrze, szybko, stwarzali sytuację kolegom oraz sami próbowali zdobyć bramkę. Minimalnie gorzej zagrali Chalvinsky i Chavez, ale wierzę, że stać ich na więcej, bo momentami pokazywali naprawdę wysoki kunszt piłkarski. Można rzecz, że zaraz po bramkarzach, środek pola to najbardziej wyrównany sektor, jeśli chodzi o dobór zawodników na pozycję. Średnia ocena: 6,8

Na sam koniec oczywiście napastnicy. Tutaj do wyboru miałem trzech zawodników. Espona, Dawidscha i Bambarylę. Graliśmy formacją 4-5-1, z tym wyjątkiem, że praktycznie zawsze jako środkowy ofensywny pomocnik, bądź cofnięty napastnik grał któryś z nich. Na początku wyglądało to trochę marnie. Szczególnie Espon nie mógł się wstrzelić, ale gdy już to zrobił, rozwiązał się worek z bramkami. Niestety jego forma jest wciąż niestabilna, niczym wielka sinusoida, genialne występy przeplata fatalnymi meczami. Oprócz niego mamy jeszcze dwóch grających na wyrównanym poziomie egzekutorów. Obaj grali trochę gorzej od Espona, jednak gdy już to robili, zawsze na podobnym poziomie. Trafili po jednej bramce, z tego Dawidsch zdobył tą najważniejszą, w finale. Ogólnie mogę powiedzieć, że mam niezłe trio w ataku, z którego na pewno będzie wielki pożytek. Średnia ocena: 7,0
 

 

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
manadadelobosdia-o-noche kaczorki thugliferp karyllia ski